kwi 01 2011

I po balu


Komentarze: 0

                Charytatywnym oczywiście. Z jednej strony szczytna misja i cele. Coś popularnego na całym świecie i naturalnego w cywilizowanych społecznościach. Przyszli, pojedli, potańczyli, policytowali. Trochę mi zgrzyta jak widzę, że pieniądze wyłożyli przedsiębiorcy, którzy ciągle wiszą na garnuszku samorządu. Z jednej strony nie mieli szans opuścić balu, bo Burmistrz Szpytma by się obraził. Z drugiej strony przekazali pieniądza, które zarobili na dobrej współpracy z ratuszem. I na pewno jeszcze sobie to odbiją.  W końcu zdobyli je w uczciwie wygranych przetargach. A … przepraszam. Nie było przetargów. To wszystko szło z wolnej ręki. Bo kwoty małe. Ale grosz do grosza…i autko lepsze się kupi.

                 Bal jednak minął, jedzenie już dawno przetworzone i zwrócone, a oni dalej liczą. W końcu ratuszowi ludzie są dobrzy w liczeniu. I tak pierwsze komunikaty mówiły o prawie 40 tys. złotych. Jest jeszcze ślad na oficjalnej stronie Kłodzka. Wprawdzie tytuł poprawiono, ale w treści wciąż jest kwota 40 tys. A poprawiono na 46 tys. taka informacja pojawiła się potem w Kurierze i na telebimach. Może banknoty się skleiły. Może ktoś spóźniony doniósł. Ważne, że wzrosło. I wzrosło jeszcze raz. Kolejny numer Kuriera i już 52 tys. SUPER. Oby tak z dochodami miasta Panie Burmistrzu. Jak kwota urosła o ponad 12 tys. to wiedza tylo organizatorzy. Może coś pod stół wpadło i dopiero teraz sprzątaczka znalazła. Może dawali w chińskiej walucie i wartość kwoty wzrosła. Może dla dobra dzieci ze wszystkich obdarowanych placówek burmistrz zagrał w kasynie? Zawsze lepiej podzielić ponad 50 tys niż tylko 40 tys.

zdjęcie dzięki uprzejmości stronki www.klodzko.pl

Nie czepiam się. Jest pierwszy kwietnia. Po prostu się śmieję z tego. A tym drobnym sposobem można będzie okładki Kuriera jeszcze do końca roku zapełniać. O 10.000 lub przynajmniej o 1000 złotych.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz